Na Mateczniku było dzisiaj wesoło i świątecznie. Przyczyniła się do tego zarówno wyjątkowo duża frekwencja jak też podjadanie pierniczków oraz śpiewanie kolęd. Dzieci jeszcze nie bardzo przyłączały się do śpiewu, ale za to pomagały w oprawie muzycznej, bawiąc się marakasami czy grzechotkami. Kasia i Justyna dzielnie zmagały się z gitarą, by ułatwić mamom wspólne śpiewanie.

Poza kolędami było jak zwykle sporo rozmów o dzieciach i o tym, co u nas słychać. Niektóre mamy pojawiły się pierwszy raz po kilkumiesięcznej przerwie, więc trzeba było nadrobić zaległości. Jak na Matecznik to długa przerwa, bo w tym czasie pojawiły się zarówno nowe mamy jak też kolejne maluchy. Najmłodszy uczestnik spotkania miał zaledwie 1,5 miesiąca.  

Góra strony