20 niedziela zwykla 19Jezus powiedział do swoich uczniów: «Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął! Chrzest mam przyjąć i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie. Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie rozdwojonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej».

Łk 12, 49-53

Jak się ma przyjście na świat Chrystusa, Księcia Pokoju z Jego zapowiedzią, że przyniósł rozłam? Trudne słowa, które wielu mogą wprowadzić w zdziwienie i pewnie słuchacze byli tymi słowami zdziwieni. Ale Jezus wie, skąd bierze się pokój. Nie wystarczą ludzkie zabiegi, wzajemne „dogadanie się”. Prawdziwy pokój zapanuje wtedy, kiedy człowiek przyjmie królestwo Boże w swoim sercu, kiedy przyjmie panowanie Boga nad światem i dostosuje się do Jego praw. Tylko wtedy jest możliwy trwały pokój. Ale Jezus wie, że są tacy, którzy na panowanie Boga się nie godzą. I stąd będą rozłamy nawet wśród najbliższych, bo nawet wśród najbliższych mogą być tacy, którzy sami chcą królować. Co zatem zrobić? Jeśli przyjmiemy królowanie Boga w naszym życiu, pozwolimy Mu się poprowadzić, w świecie będzie więcej pokoju.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com