Rozważania

niedziela palmowa 18 thmNazajutrz wielki tłum, który przybył na święto, usłyszawszy, że Jezus przybywa do Jerozolimy, wziął gałązki palmowe i wybiegł Mu naprzeciw. Wołali: Hosanna! Błogosławiony, który przychodzi w imię Pańskie oraz «Król izraelski!» A gdy Jezus znalazł osiołka, dosiadł go, jak jest napisane:

Nie bój się, Córo Syjońska!
Oto Król twój przychodzi,
siedząc na oślęciu.

Z początku Jego uczniowie tego nie zrozumieli. Ale gdy Jezus został uwielbiony, wówczas przypomnieli sobie, że to o Nim było napisane i że tak Mu uczynili. Dawał więc świadectwo ten tłum, który był z Nim wówczas, kiedy Łazarza z grobu wywołał i wskrzesił z martwych. Dlatego też tłum wyszedł Mu na spotkanie, ponieważ usłyszał, że ten znak uczynił. Faryzeusze zaś mówili jeden do drugiego: «Widzicie, że nic nie zyskujecie? Patrzcie - świat poszedł za Nim».

(J 12, 12-19)

Dziś w Jerozolimie wielkie wydarzenie, Wielki Prorok przybywa do miasta i witają Go jako Króla. Ludzie ścielą swoje płaszcze przed Nim i wiwatują na Jego cześć. Dzieci się cieszą i tańczą wokół. Panuje radosna i uroczysta atmosfera.

Tak można by opisać to, co się wtedy wydarzyło. Tak wyglądało to z zewnątrz dla zwykłego przechodnia, który nie wdawał się zbyt wiele w kontekst całej sytuacji.

Tymczasem my już wiemy, że te wydarzenia są preludium do tego, co ma dopiero nadejść. Także Jezus był tego świadomy i z pewnością wiedział, że ci sami ludzie, którzy teraz ścielą swoje płaszcze przed Nim już za parę dni będą wołać „Na krzyż z Nim!”. Można się zastanowić, co tak naprawdę myślał Jezus wtedy, gdy widział te całe tłumy, skoro już o wszystkim wiedział. Spróbujmy przyjrzeć się postawie Jezusa wtedy. Czy jest radosny, czy raczej smutny? Czy okazuje swoje emocje, czy raczej jest w nich powściągliwy? Czasem również w naszym życiu spotykamy się z podobnymi sytuacjami, gdy przychodzi nam przyjmować różnego rodzaju gratulacje i pochwały od osób, o których wiemy, że gdy tylko zmienią się okoliczności, również zmieni się ich nastawienie do nas. Patrzmy na Jezusa i starajmy się nauczyć właściwego reagowania na podobne sytuacje.

Góra strony