Rozważania

20 niedziela zwykla 18Jezus powiedział do tłumów: «Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata».

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: «Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?».

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił — nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki».

J 6, 51-58

Dziwimy się zdziwieniu Żydów, którzy nie mogli pojąć i gorszyli się tym, że pokarmem który da im życie wieczne, będzie Ciało Jezusa. A może to oni powinni się dziwić, że my się nie dziwimy i nie gorszymy tą rzeczywistością. Spowszedniało nam przyjmowanie Ciała Jezusa. W trakcie Komunii często bezwiednie odpowiadamy: Amen, na słowa kapłana: Ciało Chrystusa. A przecież jest to spotkanie wiary, wiary kapłana i przyjmującego. Od stopnia wiary zależy, na ile w tym wydarzeniu doświadczymy miłości Boga, który daje swoje Ciało na pokarm.

Czas wakacji to czas odpoczynku, nabrania świeżości. Niech będzie też czasem odzyskania świeżości w przyjmowaniu Ciała Chrystusa w Komunii Świętej.

ks. Grzegorz

 

Góra strony