Rozważania

6 niedziela wielkanocna 18Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich.

Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego.

Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”

J 15, 9-17

Pan Jezus daje nam przykazanie abyśmy się wzajemnie miłowali. Miłość która jest podstawą wiary katolickiej, często w odniesieniu do drugiej osoby sprawia nam nie lada trudność. Łatwo kocha się ludzi, którzy tą miłość odwzajemniają wobec nas, o wiele trudniej kochać naszych nieprzyjaciół. Stając twarzą w twarz z drugim człowiekiem wrogo wobec nas nastawionym, zadanie to po ludzku jest dla nas niewykonalne. Lecz jest to warunek konieczny, aby w realny sposób praktykować naszą wiarę. Parafrazując słowa Pana Jezusa „jeżeli kochamy tylko naszych przyjaciół cóż szczególnego będziemy czynić”. W tym momencie Pan Bóg wkracza w nasze życie ze swoją pomocą uzdalniając nas do trudnej miłości wobec drugiego człowieka, która wobec ludzkich kryteriów byłaby dla nas niemożliwa do wykonania. Dzięki Bożej pomocy realne staje się spełnienie przykazania abyśmy się wzajemnie miłowali.

Pan Jezus używa wobec swoich uczniów zwrotu „przyjaciele”, co możemy rozumieć, iż są oni ludźmi wolnymi i wszelką naukę wcielają w życie z własnej woli, nie jako słudzy wykonujący jedynie polecenie swego Pana. Użycie takiego zwrotu uzmysławia nam, że Pan Bóg w każdym aspekcie relacji z człowiekiem szanuje wolność którą go obdarzył.

Bartek

Góra strony