Przedruk z „Czasu Serca” 3(88)2007, s. 22-23

zemstowie-thW kościele Księży Sercanów w Krakowie Płaszowie znajduje się łaskami słynący obraz Macierzyństwa Matki Bożej. Wierni, zgodnie z pragnieniem bp. Karola Wojtyły, który przed laty ustanowił tutaj odpust ku czci Macierzyństwa Maryi, upodobali sobie Matkę Bożą Płaszowską jako szczególną opiekunkę życia małżeńskiego i rodzinnego. Odzwierciedleniem tego są modlitwy kierowane do Niej podczas środowej nowenny – są to głównie prośby dotyczące macierzyństwa, dobrego wychowania dzieci i rodzinnego szczęścia. Widzialnym znakiem wdzięczności za ich wysłuchanie są liczne wota oraz nadsyłane do parafii świadectwa. Niewątpliwie każde z nich jest godne uwagi, ale jedno zdaje się szczególne. Pokazuje bowiem, że Pani Płaszowska swym wstawiennictwem obejmuje nie tylko wiernych z naszej parafii…

Prośba z Francji
Mieszkający we Francji Agata i Piotr Zemstowie są od kilku lat małżeństwem, jeszcze niedawno jednak nie mieli potomstwa. Mimo długiego i kosztownego leczenia diagnoza lekarska nie pozostawiała żadnych złudzeń: nigdy nie będą mieli dzieci. Małżonkowie nie tracili jednak nadziei, ufając, że u Boga wszystko jest możliwe.

Jako osoby głęboko wierzące uczęszczali na spotkania modlitewne w paryskiej parafii. Na jednym z nich był obecny polski ksiądz, któremu przedstawili swoją sytuację. Kapłan, wysłuchawszy ich opowiadania, powiedział, że w Krakowie jest obraz Macierzyństwa Matki Bożej i warto pomodlić się przed nim w tej intencji. Małżonkowie nie zdążyli się nawet zapytać, w którym kościele znajduje się obraz oraz gdzie mogą uzyskać więcej informacji na jego temat.

Wykonali dziesiątki telefonów, aby odnaleźć wizerunek Maryi, o którym opowiedział im kapłan. Wreszcie zdobyli numer do naszej płaszowskiej parafii i zadzwonili – było to pod koniec października 2003 roku.

Podczas tej pierwszej rozmowy pani Agata, szlochając, opowiadała o swoim zmartwieniu, o trudnej sytuacji i wielkim pragnieniu urodzenia dziecka. Prosiła, abyśmy modlili się w tej intencji przed obrazem Matki Bożej Płaszowskiej. Wkrótce otrzymaliśmy list, w którym nawiązywała do wspomnianej rozmowy. „Napełniona jestem – czytamy w nim – tak ogromną radością, że kiedy zakończyliśmy rozmowę, uklękłam przed krzyżem, który wisi nad naszym łóżkiem, aby przez radość i łzy podziękować Bogu za te chwile umocnienia”.
Ponieważ małżonkowie nigdy nie byli w naszym kościele i nie widzieli wizerunku Matki Bożej Płaszowskiej, poprosili o obrazek z nim i szczegółowe informacje na jego temat. Wysłaliśmy im kilka obrazków Matki Bożej, książeczkę z nowenną i książeczkę przygotowaną na peregrynację obrazu Pani Płaszowskiej. W kolejnym liście małżonkowie wyrazili swoją wdzięczność: „Dziękujemy za to wszystko, co otrzymaliśmy. Dziękujemy również za mszę świętą, która zostanie odprawiona w naszej intencji. Będziemy się łączyć, uczestnicząc we mszy świętej w parafii Miłosierdzia Bożego w Paryżu”.

Wyjątkowe narodziny
Wiele razy modliliśmy się w kościele płaszowskim w intencji Agaty i Piotra o dar macierzyństwa i ojcostwa. W ich intencji odprawialiśmy msze, wielokrotnie też polecaliśmy ich prośbę podczas nowenny.
W połowie marca 2004 roku otrzymaliśmy informację, że nasze modlitwy zostały wysłuchane i Agata jest w stanie błogosławionym. Jakże różniła się ta rozmowa telefoniczna od tej z października: rozpacz zastąpiła niesamowita radość. Agata i Piotr na przemian dziękowali nam za modlitwę. Byli przekonani, że to, co się dokonało, stało się za sprawą cudownego obrazu Macierzyństwa Matki Bożej znajdującego się w płaszowskim kościele. Pamiętam, że kilka dni później ks. proboszcz podzielił się z obecnymi w świątyni tą radosną nowiną (było to w święto Zwiastowania Pańskiego) i dało się odczuć wielkie poruszenie.
Na początku grudnia 2004 roku otrzymaliśmy od Agaty i Piotra list, w którym informowali nas, że 21 listopada urodził się im syn, któremu dadzą imię Gabriel. Obiecali, że gdy będą w Polsce, przyjadą z nim do naszego kościoła, by Matce Bożej osobiście podziękować za dar macierzyństwa.

Pamiętam dzień, w którym odczytywaliśmy wspomniany list. Gdy była w nim mowa o dniu urodzenia Gabrysia, ks. proboszcz zauważył, że to dzień intronizacji naszego obrazu. Rzeczywiście, chłopiec, o którego się modliliśmy, urodził się 21 listopada – w rocznicę intronizacji obrazu Matki Bożej do naszego kościoła. Gdy 21 listopada 2006 roku nasza parafia po przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza przeżywała 75. rocznicę intronizacji obrazu, Gabryś obchodził drugie urodziny.

Podczas wakacji w 2005 roku Agata i Piotr przyjechali do Polski i odwiedzili naszą parafię [zdjęcia]. „Jaka piękna” – szepnęli, gdy odsłaniał się obraz. Najpierw długo klęczeli przed wizerunkiem Matki Bożej i gorąco się modlili. Możemy się domyślać, że dziękowali Bogu za chłopca, którego trzymała na rękach raz Agata, a raz Piotr. Ich wielkie wzruszenie zdradzały łzy. Potem przed obrazem położyli piękny bukiet kwiatów, który przywieźli jako symbol wdzięczności Płaszowskiej Pani. Przyznam, że świadkom tego trudno było ukryć wzruszenie.

Ona nie odmówi pomocy
Przedstawiona historia nie wydarzyła się w zamierzchłych czasach, ale przed dwoma laty. I nie jest to sen czy pobożne życzenie, ale udokumentowany fakt. Świadectwo, które napisali małżonkowie z Francji, zostało zamieszczone na stronie internetowej naszej parafii (TU). Dla mnie te wydarzenia są niezwykle ważne nie tylko z punktu widzenia religijnego. Mają też wymiar osobisty, gdyż (dziwnym zrządzeniem Opatrzności) to ja byłem księdzem, który odebrał telefon z Francji w październiku 2003 roku i usłyszał płaczącą i proszącą o modlitwę kobietę. Mnie również ks. proboszcz powierzył zajęcie się korespondencją i duchowe wpieranie tej rodziny.

Drodzy, zachęcam Was, gdziekolwiek dotrze „Czas Serca” z zamieszczonym w nim świadectwem, byście z wielką ufnością powierzali swoje intencje Pani Płaszowskiej. Życzę z całego serca, byście nawet w największych trudnościach nie poddawali się, lecz przez Maryję w Bogu szukali pomocy – jak wspomniane małżeństwo z Francji. Niech to cudowne zdarzenie, które z woli Bożej stało się naszym udziałem, umocni w nas wiarę w potęgę Maryi obecnej w tym cudownym wizerunku.

ks. Bogdan Pociask SCJ
(Kraków)


Każdy z nas wiele razy doświadczył dobroci Matki Bożej w wymiarze osobistym, rodzinnym czy zawodowym. Warto wspominać te wydarzenia, pielęgnować je w sercu i po wielekroć za nie dziękować. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie wszyscy mają możliwość przyjechania do Krakowa i pomodlenia się przed łaskami słynącym obrazem. Zachęcamy jednak do duchowej łączności w modlitwie, szczególnie w środę od 17.30 do 18.30, kiedy trwa nowenna do Matki Bożej i msza święta w intencji przedstawianych próśb, oraz w pierwszą sobotę miesiąca, gdy przeżywamy modlitewne czuwanie od 19.00 do 21.37 – godziny śmierci papieża Jana Pawła II. Tych zaś, którzy mają taką możliwość, zapraszamy do odwiedzenia naszego kościoła.

Sanktuarium Matki Boskiej Płaszowskiej
ul. Saska 2, 30-715 Kraków
tel. (012) 656-58-04

Góra strony